środa, 11 lipca 2018

Szklarska Poręba na weekend

trasa: Rybnik-Szklarska Poręba - Rybnik (600km)

Tym razem miał być szybki i krótki wypad bez łódki. Kocham pływanie, ale brakowało mi już naszego wędrowania, więc wybór był oczywisty - góry.

Padło na Góry Izerskie i Karkonosze, bo Młodszy koniecznie chciał w Izery, gdzie jak wyczytał, rubiny można po ścieżkach leśnych zbierać...
No cóż, zamroczeni wizją szybkiego wzbogacenia pojechaliśmy.

Pierwszy dzień skierowaliśmy swoje kroki do kopalni kwarcu Stanisław - nieczynnej, ale o dziwo nie zamkniętej... droga nieco okrężna, trasą przez szczyt do celu
A tam raj dla kamieniolubów



Gorzej było, wrócić z pełnym plecakiem, na skróty, do naszego domku na kółkach
Wyczerpani, ale bardzo zadowoleni wróciliśmy, choć rubinów nie było - ktoś musiał być tam przed nami ;-) ha..ha...ha...

W dobrych nastrojach zajechaliśmy jeszcze do wodospadu Szklarki - bajkowo:



Wieczór już relaksowo spacer i kolacja w Szklarskiej Porębie - tam nas jeszcze nie było.

Po drodze do centrum zajrzeliśmy jeszcze do czynnej (póki co) huty, gdzie mieliśmy okazję podziwiać ludzi, przy wytwarzaniu niepowtarzalnych kryształów

...

Drugi dzień zaplanowaliśmy na spokojnie -wyciągiem na Szrenicę i spacerek.... 








na Śnieżne Kotły - i to już Karkonosze oczywiście






Dla mnie również po raz pierwszy. 

Widoki trochę jak w Bieszczadach na połoninach.... piękne trasy, a że pogoda sprzyjała widoki, hen , hen i jeszcze dalej...

Spaliśmy na "dziko" na parkingu pod kopalnią kwarcu oraz na parkingu pod Szrenicą
Wyjazd zaliczony, do bardzo udanych!!
Polecamy!!!

Sosenki 

środa, 16 maja 2018

Mazury na dłuuuugi weekend

trasa: Rybnik - Giżycko - Rybnik  (razem 1234 km)


O tym weekendzie marzyliśmy od dawna. 
Trzy dni urlopu i ponad tydzień wolnego  - czas na pierwszy dłuższy wyjazd.
Poprzednie lato odkryło przed nami Mazury - zakochaliśmy się bez dwóch zdań - w polach, jeziorach i pływaniu.
Przyszedł czas na spełnianie marzeń i własny wodny okręt Sosenek.
Przypięty do domku na kółkach - domek na wodzie...


Padło na Mazury, bo pięknie i różnorodnie, bo można uprawiać motorowodne rozrywki bez przeszkód.

Domek na kółkach dowiózł nas do miejscowości Bystry pod samym Giżyckiem, nad jeziorem Niegocin tam spędziliśmy trzy nocki 





Kolejne dni już z Giżycka ... (pole campingowe w centrum miasta a cicho i spokojnie)...


Każdego dnia piękno Mazur odkrywało się przed nami nowymi zakamarkami, jeziorami, zatoczkami i kanałami - ogromne majestaty jezior Kisajny, Dargin, Mamry jak i urocze maleństwa wokół....
Z perspektywy wody świat jest czarowny...







W Giżycku, na zabytkowym moście obrotowym, mieliśmy niewątpliwą przyjemność uczestniczyć w uroczystym otwarciu sezonu żeglarskiego - była parada łodzi, pokazy
i tłumy ludzi



Samo miasto w wiosennej odsłonie również nas urzekło.
Czysto, schludnie i mnóstwo zieleni - brak takich miasteczek u nas na Śląsku niestety....


Pogoda pięknie dopisywała każdego dnia, wprost letnie temperatury przeniosły nas w wakacyjne klimaty

Kraina Wielkich Jezior Mazurskich stała przed nami otworem i pokazała się z najlepszej strony.
Było mnóstwo pływania, ucieczki przed burzami,
piękne, dzikie plaże, piękna przyroda










Tak. 
Tam czas płynie wolniej. 
Tam mogłabym zamieszkać....

Wrócimy na pewno

pozdrawiamy
Sosenki




czwartek, 26 kwietnia 2018

Jezioro Dzierżno Duże

Trasa: Rybnik - Rzeczyce/Dzierżno - Rybnik (71 km)

Wiosna w pełni czas na nasze wypady w przyrodę.
W tym roku poszerzamy nasze wyprawy o pływanie łodzią  motorową.
Marzenia się spełniają i tak u nas zawitała ona:


Mañana - bo tak właśnie nazwaliśmy nasze maleństwo (5 m długości, wygodna kabina, dobry silnik).

Pierwsze wodowanie i pierwsze emocje za nami

Jezioro Dzierżno Wielkie było najlepszym pomysłem - blisko, zgodnie z prawem, sporo miejsca na testowanie i przyjemne widoki (chociażby na wyspę kormoranów dzielącą je z znanym nam już z ubiegłego roku kanałem gliwickim)



Niedzielny obiad - ognisko na dzikiej plaży - bezcenne!


Zaprzyjaźniliśmy się bez dwóch zdań.
Pogoda dopisała. Ochota na więcej urosła.


W taki oto sposób plany na majowy urlop właściwie określiły się same... jedziemy na Mazury!

do zobaczenia :)

Sosenki