czwartek, 6 lipca 2017

Sowacki Raj - Przełom Hornadu

Rybnik - Oravice - Rabka Zdrój - Słowacki Raj - Tatralandia - Rybnik (618km)


Tym razem mieszanka polsko-słowacka. Długi weekend czerwcowy padło na Słowacki Raj po raz kolejny, z nieco dłuższym "dojazdem do celu". Jako że wolne od czwartku, a do piątku Młodszy na wycieczce postanowiliśmy nieco "pokrążyć".

Oravice i baseny z wodami termalnymi latem "smakują" inaczej, niż w środku zimy, kiedy zmarznięci po szusowaniu lądujemy w gorącym basenie... Latem, z naszego, subiektywnego punktu wiedzenia nie ma to już takiego uroku,.... sama woda nie starcza ;-)....

Pobyliśmy trochę z naturą 













i na drugi dzień kierunek Rabka, gdzie mieliśmy do "przechwycenia" Młodszego, z trasy powrotu ze szkolnej wycieczki w Pieninach.

Mały rekonesans po miasteczku i kierunek Słowacki Raj, a po drodze ukochane widoki - Tatry Wysokie !

Do Podlesoka na bardzo przyzwoite pole kampingowe przy wejściu do Słowackiego Raju, dotarliśmy przy ciągle jeszcze dobrej pogodzie i taką nadzieją, położyliśmy się spać w naszym kamperku...

Poranek nie był już taki uroczy. Chmurzyło się, było chłodno i z każdą chwilą deszcz był nieunikniony....


Ale nie można tak przecież zostawić niespełnionego wyjazdu... Jak to bez wyjścia w góry??? A przełom Hornadu? Tylko ta trasa została nam do przebycia!
I tak uzbrojeni w kurtki przeciwdeszczowe poszliśmy w las....




Warto było... 

widoki...


wszechobecne drabinki i kładki ....



mosty i podesty....






Pogoda się ustabilizowała, deszcz już nie padał.... chwilami było nawet zbyt gorąco... ale jak pięknie!






Na pole wróciliśmy brudni, zmęczeni ale w pełni usatysfakcjonowani. Na dodatek nasz najmłodszy piechur spisał się na medal!!



Pozdrawiamy Sosenkowo!!


wtorek, 2 maja 2017

Wpuszczeni w kanał na wyspę kormoranów

Trasa: Rybnik - Gliwice - Rybnik (53 km)

Majówka stała pod wielkim znakiem zapytania... większość z nas nie bardzo wierzyła w zmianę pogody. Tak też i my....
Jako, że maturzysta w domu, wypad kilkudniowy naszym camperkiem odpadł na starcie.... I tak "przesiedzieliśmy" do niedzieli... Po przepracowaniu wirtualnym paru ewentualności (byliśmy w Pradze, w Miszkolcu, na Słowacji,...) eureka!!! Jedziemy do portu Gliwice na rekonesans.

Zapachniało wiosną, a nawet wakacjami... prognozy na pierwszy dzień maja obiecujące, więc cóż chcieć więcej?
Wyczarterowaliśmy łódkę motorową i kanałem gliwickim udaliśmy się w nasz dziewiczy rejs....





Miało być długo i pięknie....  Było ... pięknie.
Z uwagi na podwyższony poziom wód mogliśmy pokonać tylko jedną śluzę z czterech planowanych.... Cóż... "taki mamy klimat"....



Był za to czas na podziwianie widoków, obcowanie z przyrodą, podglądanie kormoranów i bliskie spotkanie z lochą i jej małymi (dreszczyk emocji był - a jakże!).


Na lokalnej "wysepce" mieliśmy wspaniałą okazję podglądać kormorany z bliska. Na tyle blisko, żeby podglądać ich żerowanie i karmienie młodych, ale na tyle daleko, żeby być bezpiecznym od spadających nieustannie ptasich "niespodzianek".... ;-)



Młody zasmakował w byciu sternikiem,



śluzowanie pierwsza klasa, 


a główny sternik (G) spisał się na medal!


A to dopiero początek sosenkowego motorowodniactwa, a co!

Dla chętnych strona mariny, z usług której z przyjemnością skorzystaliśmy i polecamy :

http://marinagliwice.pl/



Pozdrawiamy!!

czwartek, 27 kwietnia 2017

Spełnione męskie marzenie - Grand Prix Węgier i nie tylko !!! cz.4 SKANSEN II WOJNY - SŁOWACJA

Już ostatnia część wspomnień z zeszłorocznego wyjazdu na Węgry. 

Droga powrotna zawiodła nas w okolice miejscowości Ruskov-Oroszka na Słowacji, do historycznego muzeum II wojny. Rarytas dla chłopaków.





Bardziej skansen niż muzeum - eksponaty zgromadzone w szopach, garażach i pomieszczeniach gospodarczych. Fachowo wyeksponowane i skatalogowane. Scenki rodzajowe, dokumenty, historie...




Fajna lekcja dla moich chłopaków, gdzie wszystkiego można było dotknąć i o wszystko zapytać.

Adres stronki muzeum dla chętnych:


i adres  miejsca:

Pohronsky Ruskov
Kolonia 17
GPS: 47*58'9.15N - 18*38'48.57E

Polecamy i pozdrawiamy!
Sosenki