piątek, 31 lipca 2015

Kruszwica i Jezioro Gopło

W drodze powrotnej z Kaszub zahaczyliśmy o Mysią Wieżę w Kruszwicy - po królu Popielu, ani popiół się nie ostał...


W środku ślady starych legend...



... i "Starej Baśni":

Za to z wieży piękne widoki na malownicze miasteczko...


... i Jezioro Gopło






Jeśli tam kiedyś zajedziecie - polecamy pizzerię - takiej pizzy z pieca jeszcze nie jedliście!!


Pozdrawiam serdecznie!



wtorek, 28 lipca 2015

Kaszuby na weekend

Szybko, daleko, krótko, ..., ale jak pięknie.

Cisza i spokój - to w Kaszubach kocham najbardziej. 
Z dala od zgiełku miast i miasteczek, gdzie pełno turystów i rozrywki.

Tym razem udało na się znaleźć cudne siedlisko u Pani Cecyli - Gospodarstwo Pod Świerkami nad samym jeziorem Gołuń. 

Ogromna przestrzeń tylko dla jej gości - ogromny las, dwa stawy, bezpośredni, prywatny dostęp do jeziora...






Na drugim brzegu majaczyły wiatraki ze skansenu we Wdzydzach Kiszewskich...

Las sosnowy, prywatna plaża i cisza i spokój....





Wieczorem i rankiem odwiedzały nas bobry z pobliskich stawów Pani Cecylii:








na dokarmianie przypływały piękne i dostojne łabędzie:



w pięknym lesie grzyby, jagody, robaczki:








I każdy wieczór ognisko z bliskimi:




Tylko pogoda trochę popsuła nam wypoczynek i w niedzielne popołudnie z pewnym niedosytem wróciliśmy do domku.

Warto było jednak pokonać te 580 km w jedną stronę, żeby przekonać się, że są jeszcze takie miejsca....


............

Jeżeli kochacie tłumy, głośne i hałaśliwe towarzystwo, zgiełk i zamieszanie, pełne deptaki, brak miejsca na plaży i kolejki wszędzie i do wszystkiego, puste portfele i stargane nerwy - nie jedźcie na kaszubską wieś!


poniedziałek, 13 lipca 2015

środa, 8 lipca 2015

Pławniowickie jezioro

Jako, że gorąco i mało czasu - raptem półtora dnia do dyspozycji - wybraliśmy się w odległe o niecałe 50 km miejsce - Pławniowice.

Piękne jezioro, ale mocno oblężone. 
Cudne plaże, ale pełne spragnionych odpoczynku, wody i słońca turystów.
A my chcieliśmy trochę spokoju, dlatego szukaliśmy i szukaliśmy, aż udało nam się zaparkować niedaleko malutkiej zatoczki - trochę trawy, zarośli, woda czyściutka i przejrzysta - to był dobry odpoczynek!