wtorek, 19 kwietnia 2016

"Sosny na kamperku" na otwarcie Słowacja - aqua i jeziorko


trasa: Rybnik - Liptowski Mikulasz - Poprad - Strbske Pleso - Rybnik (ok. 530 km)

.............

Nareszcie! Wiosna się rozpędza, więc i nasze odpoczywanie mogło wejść w etap - weekend Sosny na kamperku. Zima była jaka była, pewnie i dlatego bardzo już tęskniliśmy za naszym domkiem na kółkach. Od wielu tygodniu chodziliśmy, oglądali, doglądali, szykowali i wreszcie - półtora dnia do dyspozycji - co tam, jedziemy na Słowację. W razie niepogody moczymy tyłki w aqua, będzie słoneczko - spacerujemy po górach i dolinach. Spakowani w prowiant, bagaże i dobry humor - jedziemy!

Trasą z Rybnika przez Cieszyn, kawałek Czech i na  Żylinę, Martin i Poprad...
Na granicy Czesko-Słowackiej niespodzianka - nie ma papierowych winet. Sąsiedzi na wzór naszego systemu Viatol wprowadzili elektroniczny system płatności za autostrady dla wszystkich, niezależnie jakim samochodem się poruszamy. Na szczęście można było to załatwić on line - kolejka do okienka do Pani na granicy dłuuuuuuuga...
Adres on line: www.eznamka.sk 


Pogoda mimo zapowiedzi dopisała - sporo słoneczka, temperatura całkiem przyzwoita.... Można by tylko po górach chodzić, ale ... błogie lenistwo też nam się marzyło, a dzieci - wiadomo...

Ostatecznie udało się i jedno i drugie:

- Coś dla ciała - przetestowaliśmy rodzinnie nawet dwa słowackie aquaparki: Tatralandię i Aqucity Poprad.
Nasza subiektywna ocena? Na rozrywkę i dobrą zabawę Tatralandia, dla relaxu w saunach zdecydowanie Poprad.



- Coś dla ducha - piękne tatrzańskie widoki, obserwowanie przepychanek zimy i wiosny, długi spacer wokół jeziora Strbske Pleso....














Wiosna powolutku się rozpędza, zima odpuszcza - nawet w Wysokich Tatrach - pięknie!




7 komentarzy: