poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Warszawa na weekend - nocą i dniem

trasa: Rybnik - Warszawa - Rybnik (ok. 680 km)

Głównym celem naszego krótkiego wypadu była wystawa:



tematem interesowaliśmy się już dawno - chłopaki technicznie, ja - romantycznie.
Tu notka zaczerpnięta ze strony organizatora http://titanic.cojestgrane24.pl :


"Tego feralnego poranka 15 kwietnia 1912 r. Titanic, największy ze statków zbudowanych kiedykolwiek przez człowieka, zatonął w lodowatych wodach Północnego Atlantyku, po kolizji z górą lodową, grzebiąc w odmętach 1495 ofiar. Na wieść o tym zdarzeniu cały świat wstrzymał oddech...
100 lat później powstaje wystawa Titanic the Exhibition eksponująca ponad 200 oryginalnych przedmiotów wydobytych z wraku statku oraz 
pozyskanych z innych źródeł, a także wiele pełnowymiarowych rekonstrukcji wnętrz. Wystawę można oglądać w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.
Ekspozycja dostosowana jest dla widza w każdym wieku i każdego
z nas, bez względu na wiek oczaruje swoją magią i niezwykłą historią 
o niezatapialnym transatlantyku, pochłoniętym przez morze już w swoim pierwszym dziewiczym rejsie.
Na powierzchni prawie 2000 m2 tej najsłynniejszej na świecie wystawy poznajemy niewiarygodne historie ludzkiego heroizmu, zmagania
z nieubłaganym żywiołem, niezwykłą wolę życia i determinację."


oficjalny film - zaproszenie - źródło: YouTube, http://titanic.cojestgrane24.pl/wystawa
Nic dodać, nic ująć - tam po prostu trzeba być! - niesamowita gratka dla wielbicieli tego tematu jak i dla chcących poznać tę historię od nowa - polecam!
.........
Wystawę zwiedzaliśmy wieczorem, później pełni wrażeń udaliśmy się z Pałacu Kultury i Nauki na dłuuugi spacer po Starym Mieście - piękna ta nasza Stolica nocą, piękna:





oczywiście musiałam wypatrzeć takie cudeńka na witrynkach sklepowych:




widzicie te naparstki?

............

Nocka w naszym domku na kółkach, nad brzegiem Wisły i poranny spacer :






.......

Po śniadaniu wyjazd w stronę Stadionu Narodowego i kolejne atrakcje.
Maraton:


Wyścig pod stadionem:


Wspaniała wystawa modeli kolejek - takiej makiety jeszcze nie widzieliśmy!
Największa mobilna makieta kolejowa w Europie - cudo! 

I znowu posilę się notką ze strony organizatora 
http://www.pgenarodowy.pl/strony-dodatkowe/wydarzenia/5296,wielka-makieta-kolejowa:

"14 km kabli, 900 metrów torów, 150 rozjazdów... kilka tysięcy drzew, kilkaset budynków... PONAD 40 LOKOMOTYW I SETKI WAGONÓW kursujących po makiecie! W kolekcji unikalne modele, ręcznie robione, wykonane tylko w 1 egzemplarzu! Z największą precyzją odwzorowane budynki, stacje kolejowe, modele drzew, krzewów i roślin doskonale odzwierciedlają otaczający nas świat w miniaturze. Podróżni czekający na pociąg, który u nas się nie spóźnia, wędkarze, lis goniący kury, trawa między płytami chodnikowymi, szuwary nad rzeką, las... W naszym miniaturowym świecie wszystko żyje i jest jak prawdziwe!"





Dla wszystkich miłośników - dużych i małych - bez wyjątku! 

......

I już na koniec spacer pod stadionem i rzut oka na wnętrze - niestety, murawa w trakcie prac przygotowawczych. 
Mimo to budowa niesamowita - robi wrażenie !



Ostatni rzut oka na Warszawę i do domu....



Bardzo udany wyjazd - polecam!!!

............


3 komentarze:

  1. Jako sercem Krakus- nie przepadam za Warszawą!!!
    Ale wystawę chętnie bym obejrzała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam zaglądać na wystawy sklepowe, a Warszawę muszę koniecznie odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia na widokówki :)
    A i punkty wyprawy bardzo ciekawe, różnorodne, każdy miał coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń