czwartek, 2 czerwca 2016

Kaszubski weekend nad Jeziorem Gołuń

Rybnik - Borsk - Gołuń - Borsk - Rybnik (1160 km)



Drugi długi weekend majowy postanowiliśmy spędzić nad jeziorem. Pogoda zapowiadała się nieźle, a  że mieliśmy mały niedosyt po ostatnim deszczowym pobycie zeszłorocznym (szczegóły tu), postawiliśmy ponownie na Agroturystykę Pod Świerkami Pani Cecylii - i to był strzał w dziesiątkę.



Od czwartkowego poranka do wczesnego, niedzielnego popołudnia - tylko odpoczywanie, długie spanie, jezioro, wędkowanie, rowery... cisza, spokój, przyroda i my !











Chłopaki moje spisały się na medal - miałam wspaniały Dzień Matki - dziękuję ;)



....



Nie byłabym sobą, oczywiście gdybym nie ulegała - zew natury wzywał, więc polowałam z aparatem ile się dało:












Młodszy z Tatą postanowili zostać wędkarzami, więc Starszy był "skazany" na moje towarzystwo ;).


Tym razem bobry nie chciały się z nami integrować, za to żurawie - każdego dnia :)


Odwiedziliśmy też Hotel Gołuń, gdzie spędziliśmy trzy lata temu super tydzień - kucharz tam jest genialny! Polecamy!!! 

Zaliczyliśmy też przepysznie podane naleśniki na ciepło z lodami i malinami w Grzybowskim Młynie - smak pamiętamy do dziś!!!


Uwielbiam tam jeździć - cisza, spokój, zero komercji - przynajmniej po tej stronie jeziora... Chcecie odpocząć - tam to gwarantują !!



Barbara z chłopakami


4 komentarze:

  1. Widzę że wypad wspaniały. Ładnie tam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Marysiu - dziękuję :)

      Usuń
  2. Piękne okoliczności przygody uchwyciłaś na zdjęciach. Drzewo z poodginaną korą jest urzekające.

    OdpowiedzUsuń