niedziela, 25 września 2016

Spełnione męskie marzenie - Grand Prix Węgier i nie tylko !!! cz.4 WYSZEHRAD

Witajcie, kolejna już odsłona naszego letniego wypadu na Węgry. Żeby nie była to tylko "męska wyprawa" poszukałam zamku, a co? Uwielbiam je!
I w drodze powrotnej pojechaliśmy do Wyszechradu. 
Do tej pory kojarzyło mi się to tylko z tzw. Grupą wyszechradzką - od tej wizyty jest już całkiem inaczej.
Pogoda trochę pokrzyżowała nam plany. Po upalnym Grand Prix na Hungaroringu, temperatura znacznie spadła i padał deszcz.
Mimo to udało nam się nieco uszczknąć tych pięknych widoków w drodze na Zamek:






Z Młodszym wdrapaliśmy się nawet na jego teren i udało nam się trochę pospacerować w deszczu :
















Z lekkim niedosytem pojechaliśmy w kierunku domu... może kiedyś tu jeszcze zawitamy? Kto to wie...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz