środa, 14 marca 2018

Warszawa patriotyczno-przyrodnicza - dzień I

trasa: Rybnik - Warszawa - Rybnik (700 km)

Witajcie...
nareszcie! Wiosna za rogiem - pierwszy ciepły weekend zapowiedziany i nie mogło byc inaczej - Sosny na kamperku po raz pierwszy w 2018 roku!
Kto jeździ ten wie - ten zimowy czas, choćby nawet najpiękniejszy, jak ma się już ku końcowi to to uczucie.... mrowienie w stopach, ręce gotowe do pakowania, mapy przewertowane. 
Choćby na jedną nockę! Choćby 100 km od domu!

Jako, że pogoda choć słoneczna o tej porze niezbyt pewna padło na Warszawę.
Nie było nas jeszcze w muzeum Powstania Warszawskiego, a Młodszy wiedzę na tematy ówczesne pogłębia, więc pojechaliśmy.

Dwa dni - plan był taki, że sobota bardziej na poważnie - najpierw muzeum, spacer na Powązkach, wizyta w PKiN 
a niedziela bardziej rozrywkowo: Centrum Nauki Kopernik, Planetarium i spacer w Łazienkach.

Muzeum Powstania Warszawskiego - moim zdaniem obok Muzeum Obozu w Oświęcimiu, powinien to być obowiązkowy punkt programu dla naszej młodzieży.

Samo muzeum robi wrażenie - kawał dobrej roboty. Użyte środki przekazu powodują, że "podane" fakty realnie docierają do każdego odbiorcy, bez względu na wiek. 





Po ponad dwugodzinnym zwiedzaniu skierowaliśmy nasze kroki na cmentarz na Powązkach.

Tam tuż obok siebie Wielcy Polacy sprzed wielu lat jak i nam współcześni.... 







Sztuka różna, jak i różni ludzie tam pochowani... 
Atmosfera zadumy i nostalgii...







Nieco zmarznięci udaliśmy się do pałacu PKiN podziwiać wieczorną panoramę miasta






na koniec udanego dnia postanowiliśmy odpocząć oglądając w kinie film "Czwarta władza" - polecam (reżyser, obsada - pierwsza klasa!).


....
Sosenki

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza